04

To my,nie wszyscy,na tle Grupy Sassolungo (niem.Langkofel) Najmniejsza powierzchniowo, samodzielna grupa Dolomitów, ale za to jaka. Szczyty wyrastają wprost z łąk, tworząc imponujące ściany, np.wschodnia ściana Sasso Lungo (3181m).Gdybyśmy się uparli to można przejść cały masyw dookoła w ciągu jednego dnia.Rok wcześniej, gdy mieszkaliśmy w Val Gardena, z przełęczy Sella wjechaliśmy wyciągiem na wysokość(2681 m)na przełęcz Forc.Sassolungo. Sam wjazd jest ekstremalny, dwuosobowe wagoniki nazwaliśmy peniskami,trzeba być dobrze sprawnym, aby zdążyć do nich wskoczyć,kto nie zdąży jest wrzucany przez obsługę, a drzwiczki zatrzaskiwane są ręcznie i tak się płynie do góry, na stojąco, dwa śledzie w jednym penisku.Włosi od dawna zastanawiają się czy tę prehistoryczną kolejkę całkiem zlikwidować, czy też wybudować coś całkiem nowego.Zastanawiają się już tak od lat, zupełnie jak u nas. Na zdjęciu tej przełęczy dokładnie nie widać,bo niknie ona w chmurkach. A z tej przełęczy bardzo wolno i ostrożnie, bo była zalodzona schodziliśmy do sch.Vicenza i dalej po łatwej już trasie obchodzilismy cały masów od wschodniej strony.