09

Zabytkowy Nikiszowiec słynie z apartamentów(każdy apartament to dwa pokoje, kiedyś z piecami, tak trochę więcej niż60m2) z czerwonej cegły wzniesionych w 1912 roku w ramach budowy osiedla robotniczego, w skład którego wchodzą ogrody, sklepy i szkoły. Barokowy kościół św. Anny zwieńczają kopuły kryte dachówką, a w jego wnętrzu można podziwiać ozdobne organy. W muzeum etnografii i przemysłu znajdują się repliki pokoi, w których mieszkali katowiccy górnicy. W dawnym budynku kopalni znajduje się stylowa galeria sztuki współczesnej Szyb Wilson. Te rozłożyste, pierścieniowe bloki, choć tak wyjątkowe, od najdawniejszych czasów są po prostu familokami.Składają się z 9 trzykondygnacyjnych bloków. Wewnątrz każdego bloku znajduje się podwórko, gdzie dawniej stały dodatkowe zabudowania gospodarcze: komórki, chlewiki czy kurniki. Na podwórku stał też ogólnie dostępny "piekarniok" - piec do wypieku chleba. Budynki składają się głównie z trzyizbowych mieszkań, a każda rodzina miała dodatkowo do dyspozycji swoją piwnicę oraz strych. Jeszcze do niedawna ubikacje znajdowały się na korytarzach. Lecz obecnie na Nikiszu nie mieszkają już jedynie górnicy. Spotkać można tu i informatyków, i malarzy, miksują się tam Hanysy z Gorolami, jeden taki Gorol z Głogowa, w familoku sobie zamieszkał, to pojechaliśmy go odwiedzić.