01

Gorce. Ochotnica Górna. Dolina Potoku Jurkowskiego. Domek na końcu świata, tam prawie nic już dalej nie ma. Można dojechać własnym samochodem, choć droga wąska i pod górkę. Domek drewniany z wszystkimi wymogami, salon z kominkiem na dole, na górze dwie sypialnie. Woda zimna, bierząca, ciepła,jak się w piecyku drewnem napali. Łazienka jak w domu, kuchnia też, tyle,że maleńka. Dziwne, prądu nie ma, a światło jest, lodówka pod mostem w potoku.A najważniejsze,że w domku nie ma zasięgu i nie ma internetu, co może dla niektórych jest uciążliwe, dla innych zbawienne. Domek dla czterech, pięciu, sześciu osób, zarówno wiosną, latem i jesienią, bajka, polecamy wszystkim tym, którzy szukają ciszy i spokoju. Bo Gorce to góry, gdzie nawet w czasie wakacji ludzi mało, tam nie ma tłumów, to nie Tatry, Bieszczdy czy Karkonosze. Gorce to góry, gdzie jeździliśmy od zawsze i pewnie jeszcze nieraz tam pojedziemy.